Właśnie przed chwilą przypomniałem sobie, że mam bloga. Mam trochę czasu, więc postanowiłem napisać. Nie pisałem tu prawie miesiąc. Od tego czasu wiele się zmieniło. Zrobiłem dobry (podobno) wywiad z byłym żołnierzem Armii Krajowej, pracuję nad nowym projektem Strefy Wisły. Jednym słowem jestem zabiegany jak nigdy dotąd.
Z jednej strony mi się podoba, ale z drugiej… Nie ma chyba drugiej. Trwam w pogoni za czymś. Nie raz  trafi mi się tylko refleksja nad sensem życia. Pierdolę, nie?
Do rzeczy. Strefa rozwija się tak jak powinna. Jestem po dwóch wywiadach. Zdradzę, bo nie umiem chyba za długo utrzymywać czegoś w tajemnicy. Pierwszy z nich to futsalowiec, nowy nabytek Wisły Krakbet. Drugi to piękna i młoda wiślacka bokserka. Jednym słowem jest ciekawie. Powiedziałbym nawet, że bardzo ciekawie, bo oprócz wywiadów narobiłem się niemiłosiernie. Wyszło spod mojego pióra parę tekstów. Mam nadzieję, że sensownych i ciekawych. Nie no, nie mam nadziei. Wiem, że są po prostu dobre! Może się chwalę, ale jest czym. W końcu zrozumiałem, że to co robię ma sens.
To tyle ode mnie. Łapcie zalążek tego, co ukaże się już niebawem. Przeczytaliście? To teraz wracajcie do swoich obowiązków, a nie czytacie głupoty! :D

 

Krzysiek